Bosh, jaki zwariowany dzień... Najpierw prawie zaspałam <lol, na 12 nie umieć się wygrzebać z domu... to zakrawa o skandal xD>, na szybko się uczyłam na laborki <o dziwo koło było BANALNE!>, latałam po całej sali i robiłam wszędzie zamieszanie <nic nowego>, później polazłam do ksero, żeby zdobyć notatki z ekonomii <tylko 12 stron A4 ^^'>, wróciłam do domu, zjadłam pyyyszniutki obiad <makaron zapiekany ze szpinakiem i serkiem i wędlinką> i poleciałąm z mamą do banku marudzić o kartę <lolz>
W międzyczasie zauważyłam, że ZNÓW zrobiłam obie jakoś dziury w ubraniach i mam całe ręce w bromku srebra <palce mi sie nawet świeciły przez jakiś czas no i pachną... srebrem xD>, nie dostałam ŻADNEJ ankiety do wypełniania i ogólnie w głowie mam chaos xD
Tata okupował mi pół dnia kompa oglądając BSG lolz
A teraz jestem głodna, później może coś sensownego napiszę, idę zobaczyć, może coś fajnego Lenka wydała~
zimaaaaa ależ ty miałaś ciężki dzień. Chociaż ja mam ciężko na żołąku po tym co zjadłąm na tej imprezce.....
OdpowiedzUsuńZima zostajesz wyróżniona: http://my-asians-world.blogspot.com/2013/03/wyroznienie-xd.html
OdpowiedzUsuń